Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 108 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Niedoceniony chuligan wolno軼i - Andrzej Bobkowski "Szkice pi鏎kiem"

czwartek, 21 maja 2009 9:51



I

Andrzej Bobkowski na li軼ie najbardziej niedocenianych polskich pisarzy zajmuje wysok, je郵i nie najwy窺z, pozycj. Naprawd trudno racjonalnie wyt逝maczy fakt, 瞠 tw鏎ca tej miary, do niedawna by znany jedynie garstce wtajemniczonych. Do niedawna - bo w ci庵u ostatnich 3 lat ukaza造 si dwa wybory jego opowiada i korespondencja z Matk. Co wi璚 drgn窸o, niemniej, pochowany w Gwatemali emigrant z Polski wci捫 czeka na swojego odkrywc (odkrywc闚) i popularyzatora (popularyzator闚). Dzi o jego najwa積iejszej ksi捫ce - wznowionych w 2007 roku "Szkicach pi鏎kiem".

 

II

疾by w pe軟i opisa "Szkice..." potrzeba kilku lat studi闚 i zapisania setek stron. Ja, jak zwykle, napisz o tym, co dla mnie w ksi捫ce Bobkowskiego najcenniejsze. Skazuj tym samym dzie這 ulubionego pisarza na potraktowanie powierzchowne, fragmentaryczne i skrajnie zredukowane. Zaczynam czu do siebie wstr皻!

 

III

"Szkice..." to gor帷y, niemal reporterski zapis dnia codziennego Francji w latach 1940-1944. Niewyczerpane 廝鏚這 "obrazk闚 rodzajowych" francuskiej wsi, paryskiej ulicy, 篡cia przeci皻nego obywatela. Dla mi這郾ika historii - pasjonuj帷a lektura.

Dla kogo kto wychowa si w Polsce i wie jak tutaj wygl康a豉 okupacja niemiecka, pora瘸j帷e s opisy wzgl璠nie - mimo wszystko - normalnego 篡cia Francuz闚 w czasie wojny. Dzia豉j urz璠y, pa雟two jako tako funkcjonuje. Czynne s knajpy, kina, teatry, burdele. W tym samym czasie na terenie Polski znikaj getta a w Auschwitz dymi kominy. W miastach - 豉panki na ulicach i masowe egzekucje.

Warto wi璚 pami皻a, 瞠 pod s這wem "okupacja niemiecka" dla Francuza kryj si zupe軟ie inne obrazy, znaczenia, emocje ni dla nas.

 

IV

Kolejna warstwa ksi捫ki Bobkowskiego to refleksje o historii, kulturze, ludziach, narodach, historii, polityce (pojawiaj si g這sy, 瞠 cz窷 z owych my郵i autor dopisywa ex post). Refleksje pisane przez cz這wieka bardzo m這dego (w momencie rozpocz璚ia "Szkic闚..." w 1940 Bobkowski ma 27 lat), ale niespotykanie inteligentnego, oczytanego, przenikliwego i bezkompromisowego. Bobkowski bez lito軼i ch這szcze Francuz闚 za ugodowo嗆 wobec Hitlera. W r闚nym stopniu dostaje si te polskiej emigracji. Pisarz ch這dno ocenia fakty, a efektem jest - to wiemy ju z jego 篡ciorysu - rozczarowanie Europ i decyzja o emigracji do Gwatemali.

 

V

Moja ulubiona cz窷 "Szkic闚..." to jednak opis rowerowej podr騜y Bobkowskiego przez okupowan Francj. Wojna staje si tu dalekim t貫m. Geopolityczne rozwa瘸nia i opisy ulic Pary瘸, zast瘼uje pejza, napotkani ludzie, noclegi na sianie, i poczucie absolutnej, nieskr瘼owanej wolno軼i. Ca豉 podr騜 opisywana jest sensualnym j瞛ykiem, wyczulonym na szczeg馧, "wiernym rzeczywisto軼i". Oto przyk豉d:

"Wype透貫m z namiotu, przytuli貫m twarz do ziemi. Trawa moczy豉 i k逝豉 w wargi i w powieki; pachnia豉 ziemi, zieleni i 9-t godzin rano, w g鏎ach. Poczu貫m na piersiach ch堯d od przemoczonej wiatr闚ki i usiad貫m. 真貫m czekolad ze s這鎍em i zaci庵a貫m si dymem z papierosa, zmieszanym z porann mgie趾."

 

VI

Prawda, 瞠 niewielu umie tak pisa?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kino bez kasy - Piotr Marecki "Kino niezale積e w Polsce 1989 - 2009. Historia m闚iona"

pi徠ek, 15 maja 2009 16:03

Za這篡貫m sobie, 瞠 niekoniecznie b璠 opisywa tu ka盥 ksi捫k (film, spektakl), kt鏎a w豉郾ie mia豉 sw premier. Odsun掖em na bok kryterium aktualno軼i, bo interesuje mnie dzie這 jako takie. To, co w nim poruszaj帷e, pi瘯ne, m康re ale te kiczowate, ko郵awe, niedorobione. Dzi wyj徠ek od tej zasady. S這wem - NOWO汎.

 

Na pewno nie jest to ksi捫ka dla wszystkich. Jej lektura sprawi jednak du穎 przyjemno軼i czytelnikom interesuj帷ym si polskim kinem i tw鏎czo軼i offow w stopniu nieco wy窺zym ni przeci皻ny. Ale - i to trzeba Piotrowi Mareckiemu zapisa "in plus" - autorowi uda這 si unikn望 pu豉pki hermetyczno軼i. Je郵i kto nie je寮zi na festiwale kina offowego, nie ogl康a Kinoffteki w Kinie Polska, nie przeczesuje internetu w poszukiwaniu offowych nowinek i tak czasu po鈍i璚onego "Kinu niezale積emu..." nie uzna za stracony. Cho oczywi軼ie pewne poj璚ie o offie trzeba mie i wiedzie, 瞠 Bodo Kox to nie nazwa narkotyku, a ㄊ磬a czyli Chilli to nie nowa seria przypraw.

 

Kolejny plus zbioru wywiad闚 Mareckiego to unikni璚ie uog鏊nie. W豉軼iwie historia ka盥ego z tw鏎c闚 jest osobna. Autor nie klasyfikuje, nie wytycza nurt闚, kierunk闚, nie tworzy syntezy. Wprawdzie pr鏏y znalezienia wsp鏊nego mianownika polskiego offu znajduj si we wst瘼ie do ksi捫ki, ja jednak odczytuj je raczej jako propozycj ni aksjomat. Marecki stawia sowim go軼iom proste pytania: "sk康 mia貫 pieni康ze?", "sk康 kamer?", "czy muzyka by豉 piracka?", "jak montowa貫 film?", "dlaczego go nakr璚i貫?".

Tak, zdanie po zdaniu, strona po stronie czytelnik buduje sobie obraz polskiego kina niezale積ego. Robionego cha逝pniczymi metodami, bez pieni璠zy, ale tworzonego przez ludzi pe軟ych entuzjazmu i niespotykanie zdeterminowanych.

 

Na koniec jednak troch si poprzyczepiam. Czytaj帷 "Kino niezale積e..." mia貫m nieodparte wra瞠nie, 瞠 niekt鏎ych tw鏎c闚 Marecki potraktowa po macoszemu. Tak sta這 si np. w przypadku Abelarda Gizy. Po lekturze rozmowy z nim odczuwa貫m du篡 niedosyt, tym bardziej, 瞠 produkcje lidera kabaretu Limo bardzo sobie ceni.

Przesyt z kolei pojawi si po lekturze d逝giej rozmowy z Mariuszem Pujszo. Tym bardziej, 瞠 jego pogl康y mo積a rozpatrywa raczej jako fenomen psychologiczny ni artystyczny.

 

Zauwa篡貫m, 瞠 cz窷 wywiad闚 Marecki przeprowadzi wsp鏊nie z Mart Ambrosiewicz. Ciekawe dlaczego nie zosta豉 ona wymieniona jako wsp馧autorka ksi捫ki. Tak by這by uczciwiej.

 

Zastanawiam si, co b璠 robi offowcy z ksi捫ki Mareckiego za, powiedzmy, 10 lat. Trafi do mainstreamu? Zostawi swoj pasj, bo czynsz, rachunki, kredyt? A mo瞠 b璠 robi to, co do tej pory - kr璚i filmy? Wbrew wszystkim i wszystkiemu.

Jeden z mo磧iwych scenariuszy znajduje si w wywiadzie ze S豉womirem Shuty. Wszystkie jego filmy mia造 niski bud瞠t, powstawa造 cz瘰to bez scenariusza. Wystarczy entuzjazm i zaanga穎wanie grupy kumpli. A nagle znalaz造 si pieni康ze - Shuty dosta z TVP 100 tys. z這tych. Postanowi nakr璚i za nie film. Na planie by o鈍ietleniowiec, charakteryzatorka etc. S這wem - mainstreamowy, realizacyjny wypas. Ale - w zwi您ku z pieni璠zmi - pojawi造 si te konflikty, kt鏎e doprowadzi造 do r瘯oczyn闚 mi璠zy cz這nkami ekipy.

Smutna i bardzo wymowna historia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Quod erat demonstrandum* - David Auburn "Dow鏚", re. Andrzej Seweryn, wyst. Andrzej Seweryn, Maria Seweryn, Joanna Trzepieci雟ka, Teatr Polonia, Warszawa.

鈔oda, 06 maja 2009 16:50


Szczerze nie polecam. Obsada i re篡ser - wydawa這by si - skazuj spektakl na sukces. A jednak...

 

Co si nie uda這?

Po pierwsze - tekst. David Auburn otrzyma za "Dow鏚" Nagrod Pulitzera. Ale dramat na pewno nie zalicza si do tekst闚 "samograj闚", przy kt鏎ych re篡ser ma niewiele do roboty (jak na przyk豉d w przypadku sztuk Davida Mameta - nota bene te laureata Nagrody Pulitzera). W inscenizacji "Dowodu" od re篡serii zale篡 bardzo du穎, je郵i nie wszystko. Potwierdza to film nakr璚ony na podstawie sztuki Auburna z Anthony Hopkinsem i Gwyneth Paltrow w rolach g堯wnych. Ogl康a si go przyjemnie ale, um闚my si, nie rzuca na kolana.

 

Po drugie i trzecie - re篡seria Andrzeja Seweryna i rola Marii Seweryn. Grana przez ni Catherine to centralna posta sztuki. Oto w archiwum niedawno zmar貫go genialnego, acz chorego psychicznie matematyka, jego student odnajduje prze這mowy dow鏚. Wszyscy s przekonani, 瞠 to dzie這 geniusza. Tymczasem do autorstwa przyznaje si c鏎ka pogr捫ona w depresji po stracie ojca. Otoczenie - z rodzon siostr na czele - zaczyna traktowa j jak wariatk. No bo jak to mo磧iwe? Przecie Catherine tylko przez rok studiowa豉 matematyk. To za ma這, by przeprowadzi tak skomplikowany wyw鏚. No a na dodatek - przecie wszyscy to widz - jest lekko stukni皻a. Rozmawia ze zmar造m ojcem! Czy to nie wystarczaj帷y dow鏚!?

 

Niejednoznaczno嗆 jest j康rem postaci Catherine. Widz musi by do ko鎍a utrzymany w niepewno軼i, czy c鏎ka geniusza odziedziczy豉 po nim gen talentu matematycznego, czy gen ob喚du. A mo瞠 jest wyrachowan hochsztaplerk, kt鏎a uzurpuj帷 sobie prawdo do autorstwa dowodu, chce zrekompensowa, po鈍i璚one opiece nad ojcem, lata osobistych wyrzecze i rezygnacji z siebie? Tymczasem w inscenizacji Seweryna, te wszystkie niuanse s s豉bo zaakcentowane. Posta grana przez Mari Seweryn jest zwyczajnie nijaka. Konsekwencj takiego do嗆 jednoznacznego i jednowymiarowego skonstruowania postaci Catherine (mniejsza o to czyja to wina: re篡sera, czy aktorki) jest niestety nuda.

 

Oczywi軼ie nigdy nie jest tak, 瞠 co jest kompletnie do bani. W przypadku "Dowodu" w re篡serii Seweryna warto zwr鏂i uwag na rol Joanny Trzepieci雟kiej jako Claire. Doskonale zagrana posta kobiety po czterdziestce, kt鏎a pod przykrywk opieku鎍zo軼i pragnie przej望 kontrol na 篡ciem m這dszej siostry. Claire w wykonaniu Trzepieci雟kiej to ubrana w kostiumy drogich marek urz璠niczka z wielkomiejskiej korporacji. Twardo st徙aj帷a po ziemi, pozbawiona emocji, wyrachowana. Zimna.

 

Klas sam dla siebie jest Andrzej Seweryn jako ob陰kany geniusz. Jego kreacja w niczym nie ust瘼uje roli Anthony Hopkinsa z filmowej wersji "Dowodu".

Tego samego nie mo積a powiedzie niestety o postaci studenta matematyki Hala. Gra go na zmian trzech aktor闚. Ja widzia貫m w tej roli Paw豉 Cio趾osza, kt鏎y stworzy na scenie Teatru Polonia wiern kopi roli Jacka Gyllenhaala z filmu. Kreacja Cio趾osza ma si tak do roli ameryka雟kiego aktora jak wyr鏏 czekoladopodobny do czekolady. Mo瞠 dlatego teraz, o ile si orientuj, Hala gra Marcin Perchu (Premier z "Ekipy" Agnieszki Holland), kt鏎y jednak wydaje si, jakby to uj望, ...nieco za wcze郾ie urodzony, jak na kogo kto ma gra studenta.

 

Dodam na koniec, 瞠 鈍ietn muzyk do spektaklu skomponowa Antoni ζzarkiewicz. Wa積ym elementem warstwy muzycznej "Dowodu" jest te genialny utw鏎 Aimee Mann pt. "One" pochodz帷y ze 軼ie磬i d德i瘯owej filmu "Magnolia"

 

Na koniec: re篡ser o spektaklu. Andrzej Seweryn w opisie sztuki Auburna trafia w sedno. Ta wypowied to dow鏚 na to, 瞠 rozumie tekst, to nie to samo, co pokaza na scenie, 瞠 si go rozumie.

 

 



* -豉c. co by這 do udowodnienia. Wyra瞠nie to u篡wane jest jako oznaczenie zako鎍zenia wyprowadzonego dowodu okre郵onej tezy czy lematu. Zamiast powy窺zej frazy, do oznaczania ko鎍a dowodu, stosuje si tak瞠 symbol kwadratu. (廝鏚這: wikipedia)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

wtorek, 16 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  117 023  

Kalendarz

« maj »
pn wt cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

Poloniusz: C騜 to czytasz, mo軼i ksi捫? Hamlet: S這wa, s這wa, s這wa. (W. Szekspir "Hamlet")

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 117023

Lubi to

Wi璚ej w serwisach WP

abczdrowie

Pytamy.pl