Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 108 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Polubi siebie - Ewa Woydy陶o "Podnie g這w"

czwartek, 25 czerwca 2009 13:40

 

I

Ksi捫ka traktuje o sprawach arcypowa積ych. A w zasadzie o jednej, fundamentalnej kwestii: jak uczyni swoje 篡cie pi瘯nym.

Pu豉pek jest sporo. Niezagojone rany z dzieci雟twa, niska samoocena, kt鏎 tak 豉two zapi lub zaje嗆, brak wiary w siebie, emocje, z kt鏎ymi nie dajemy sobie rady. To tylko przyk豉dy pierwsze z brzegu.

 

II

Dlaczego?

Dlaczego to ksi捫ka dla kobiet (co, autorka podkre郵a ju w pierwszym zdaniu)?

Zastanawia貫m si nad tym. Przecie na facet闚 czekaj te same pu豉pki: alkoholizm, brak kontroli nad emocjami, nadmierne l瘯i (o rachunki, o bliskich, o zdrowie). Potem dopiero zda貫m sobie spraw, 瞠 jeszcze nie s造sza貫m nigdy o anorektykach i bulimikach, a o anorektyczkach i bulimiczkach - i owszem.

Dlaczego?

 

III

Co proponuje swoim czytelniczkom Ewa Woydy陶o? M闚i帷 w skr鏂ie - znalezienie w 篡ciu harmonii, akceptacj siebie, odr騜nienie rzeczy wa積ych od pierd馧, wyrwanie si z ob喚dnego kr璕u obaw, przemocy, bezsilno軼i.

Polubienie siebie.

 

IV

Bardzo spodoba豉 mi si forma "Podnie g這w". Napisana jest 篡wym, prawie kolokwialnym j瞛ykiem. Tak jakby kto spisa z ta鄉y wypowied autorki. Cho ksi捫ka traktuje o rzeczach powa積ych - sporo w niej anegdot, przyk豉d闚, historii. Wychodzi z tego takie fajne, pe軟e ciep豉 "babskie gadanie".

 

V

Czy ksi捫ka Ewy Woydy陶o mo瞠 zmieni czyje 篡cie? Raczej sygnalizuje problemy i pokazuje, 瞠 mo積a je rozwi您a. Nie ma co si 逝dzi - po tej lekturze nie uleczymy traumy z dzieci雟twa, ani nie przestaniemy nadmiernie popija czy si objada. Jednak z ca陰 pewno軼i ksi捫ka mo瞠 sprawi, 瞠 za鈍ieci si u czytelnika - przepraszam: czytelniczki - czerwona lampka: "Uwaga, mam problem!" A to niema這.

Warto po ksi捫k Ewy Woydy陶o si璕n望 w czasie urlopu. Wyrywamy si wtedy z miksera codzienno軼i. Mamy g這w woln od codziennych zmartwie. ζtwiej nam wtedy by sam na sam ze sob i szuka odpowiedzi na pytania najwa積iejsze.

 

VI

Wbrew wszystkiemu - facet te mo瞠 przeczyta "Podnie g這w". Przynajmniej z dw鏂h powod闚: po pierwsze: cze嗆 z poruszanych problem闚 dotyczy nas - brzydszej cz窷ci ludzko軼i;

po drugie: ksi捫ka sprawi, 瞠 zrobimy ma造 kroczek na drodze ku Niemo磧iwemu: zrozumieniu kobiety.

 

VII

Tak sobie my郵, 瞠 by這by ca趾iem mi這, ciekawie, pouczaj帷o przeczyta "Podnie g這w" w wersji dla facet闚.

Jest jaki ch皻ny autor?


POST SCRIPTUM

Kupowa貫m ksi捫ki w EMPIKU. Do torby z zakupami sprzedawca dorzuci mi pr鏏k... szamponu przeciw逝pie穎wego. Doprawdy, w dziwnych czas przysz這 nam 篡.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

By豉 taka rodzina - Ryszard Wiktor Schramm "Prywatna podr騜 pami璚i"

pi徠ek, 19 czerwca 2009 15:01

 

I

Dzi o ksi捫ce bardzo, a nawet powiedzia豚y: skrajnie niszowej. Zastanawiam si, kto mo瞠 by jej adresatem. Pewnie mi這郾icy Bieszczad闚. Na pewno mi這郾icy literatury wspomnieniowej. Mo瞠 ci, kt鏎ych interesuje etnologia, genealogia, historia. S這wem - grupa niewielka. Grupka w豉軼iwie. Ma豉, ale elitarna.

 

II

By豉 taka rodzina. Od pokole zwi您ana z male鎥 wiosk w Bieszczadach*. M篹czy幡i w rodzinie byli profesorami uniwersytet闚 we Lwowie, Krakowie i Poznaniu. Przed wojn rodzina wybudowa豉 w wiosce szko喚, a profesorowie dokumentowali obrz璠y mieszka鎍闚. Badali te flor i faun Bieszczad闚.

Ale Historia obesz豉 si z rodzin ma這 subtelnie: Ukrai鎍y z UPA spalili dw鏎, a komuni軼i pozbawili ziemi. Te wspomnienia s tak bolesne, 瞠 przez lata nikt z rodziny nie odwiedza Bieszczad闚.

Rodzina to Schrammowie. Wioska nazywa si Olchowa.

 

III

Po kilkunastu latach wszystko stygnie. Ryszard Wiktor Schramm wraca w rodzinne strony. Razem z przyjaci馧mi w璠ruje po Bieszczadach. Ta podr騜 sprawia, 瞠 wspomnienia od篡waj. R. W. Schramm je spisuje. Tak powstaje pierwsza cz窷 ksi捫ki: "Na wsch鏚 od Os豉wy".

 

IV

Je郵iby pr鏏owa przypisa proz Schramma jakiej tradycji literackiej, to chyba najbli瞠j jej do gaw璠y szlacheckiej. S bowiem w tych wspomnieniach i obserwacje przyrodnicze i etnologiczne (niesamowite opisy przedchrze軼ija雟kich obrz璠闚, kt鏎e przetrwa造 w Bieszczadach do pocz徠k闚 XX wieku). Sporo jest historii: tej z materia堯w 廝鏚這wych, ale te tej ze wspomnie autora np. rewelacyjny passus o smaku piwa w Baligrodzie. S poetyckie opisy krajobrazu. Jest te proza podr騜nicza, czasami przypominaj帷a "Szkice pi鏎kiem" Bobkowskiego. Opisy "wierne rzeczywisto軼i", bez lirycznych upi瘯sze, bardzo sugestywne.

 

V

Drug cz窷 ksi捫ki Schramma (jej tytu to zarazem tytu ca這軼i) czyta si trudniej. To owoc kilkunastoletnich bada historii rodu. Mn鏀two tu szczeg馧闚 (autor we wst瘼ie przyznaje, 瞠 by mo瞠 jest ich za du穎): dat, imion, nazwisk, fragment闚 z ksi庵 parafialnych. Cho te nie brakuje frapuj帷ych fragment闚. Na przyk豉d ten o Anastazji Bindas - prababce autora. O co chodzi? Zajrzyjcie do ksi捫ki. Powiem tylko, 瞠 to niez豉 "obyczaj闚ka":) (zreszt to wielki plus Schramma - nie pr鏏uje upi瘯sza rodzinnej historii, pisze jak by這, bez wybielania kogokolwiek).

 

VI

Na koniec - o jeszcze jednej - tym razem pozaliterackiej - zalecie "Prywatnej podr騜y...". Zawiera ona mn鏀two archiwalnych fotografii. Szkoda, 瞠 s one tak kiepsko wydrukowane. M鏬豚y by z tego osobny album z unikatowymi, archiwlanymi zdj璚iami. Mo瞠 kiedy znajdzie si wystarczaj帷o odwa積y wydawca?

 

*Bieszczady nie maj szcz窷cia do literat闚. W literaturze te g鏎y s obecne na pewno dzi瘯i 酥. Jerzemu Harasymowiczowi. Niestety, na jego poezji zacz窸y wzorowa si legiony wierszoklet闚 (m闚i帷 wprost: zwyczajnych grafoman闚), kt鏎zy stwierdzili, 瞠 o Bieszczadach mo積a pisa tylko wg. "paradygmatu Harasymowicza". Zgodnie z nim w kontek軼ie s這wa "Bieszczady" musi si pojawia koniecznie:

a) czerowny bukowy las

b) opuszczona cerkiewka

c) opuszczona wioska

d) bieszczadzka Madonna

e) bieszczadzki dusio貫k

(konfiguracja, intensywno嗆 i kolejno嗆 wykorzystywania tych motyw闚 przez rzeczonych wierszoklet闚 by豉 dowolna).

Na szcz窷cie pojawi造 si wiersze Janusza Szubera. I ksi捫ka R. W. Schramma.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Czasem Nadzieja - Wojciech Tochman "Schod闚 si nie pali"

wtorek, 16 czerwca 2009 22:27

 

Jakimi dziwnym trafem znikn掖 z bloga wpis o ksi捫ce Wojciecha Tochmana. Dodaj go ponownie, bo porz康ek musi by ;)

 

 

 

I

Wdawanie si w dyskusje czy reporta to gatunek literacki czy dziennikarski nie ma sensu. Przyk豉d Ryszarda Kapu軼i雟kiego, pokazuje, 瞠 to, co napisze dziennikarz mo瞠 by literatur. S瘯 w tym, 瞠 mo瞠 - nie musi.

Kiedy dziennikarska relacja staje si sztuk? Gdzie jest ta granica? Nie wiem.

Przebiega na pewno gdzie w obszarach wra磧iwo軼i, uwa積o軼i, intelektu, ale i panowania nad pisanym s這wem. A wi璚 w sferach, kt鏎ych ocena wed逝g "sztywnych" kryteri闚 staje si niemo磧iwa.

 

II

Jaka jest wsp鏊na cecha bohater闚 zbioru tekst闚 Wojciecha Tochmana?

B鏊? Poczucie straty? Na pewno. Dotyka ono wszystkich. Niewa積e czy Renaty z tytu這wego opowiadania, opiekuj帷ej si "niepodobnym do cz這wieka" Mateuszem. Czy rodze雟twa z tekstu "Bracia i siostry" notorycznie uciekaj帷ego z dom闚 dziecka, tylko po to, 瞠by by razem. Czy dziewczyny sprzedanej przez koleg闚 do niemieckiego burdelu.

Ob喚d? Obsesja? Pasja? Raczej drugie i trzecie. Najlepszy przyk豉d to matka Wandy Rutkiewicz wci捫 wierz帷a, 瞠 c鏎ka 篡je. Mo積a wsp馧czu tej kobiecie m闚i帷, 瞠 jej b鏊 jest tak wielki, 瞠 nie dopuszcza my郵i o stracie c鏎ki. Mo積a te j podziwia - bo niewielu dana jest taka Nadzieja.

Mi這嗆? Na pewno. We wszelkich swych formach.

 

III

Mi這嗆. Obsesja. Poczucie straty.

Czasem - Nadzieja.

Po陰czenie dziwne. Niestety jednak - cz瘰to spotykane te poza literatur.

 

IV

To zadziwiaj帷e jak Tochman traktuje bohater闚. Jak potrafi ich "otworzy" - a p騧niej opisa to, co us造sza. Unika sentymentalizmu, cho ka盥a z tych historii mog豉by sta si scenariuszem tandetnego wyciskacza 貫z. Pisze z pokor wobec powierzanych opowie軼i.

 

V

Nie wszyscy bohaterowie reporta篡 篡j (np. Grzegorz Przemyk i Barbara Sadowska, czy Piotr Skrzynecki). W takich przypadkach dziennikarz opiera tekst na relacjach przyjaci馧. Z nich tka histori. Prawdziw? Kto wie. Nikt ju nie sprawdzi.

Ale pewne jest, 瞠 po lekturze "M闚i ci, tam by豉 enklawa tajemna" o Piotrze Skrzyneckim, Janinie Garyckiej i Piwnicy pod Baranami my郵 tekstem Tochmana.

 

VI

Reporta "Nieobecno嗆". To pow鏚 dla kt鏎ego si璕n掖em po "Schod闚 si nie pali". Opowie嗆 o braciach bli幡iakach rozdzielonych w dzieci雟twie. Spotykaj si po latach. To zmienia ich 篡cie.

Po lekturze "Nieobecno軼i" nie mog uwolni si od pytania, jakie mechanizmy zadzia豉造 w bohaterach doprowadzaj帷 do dramatycznego ko鎍a.

Ile tajemnic nosimy w sobie? Odkryjemy je wszystkie? Jak wiele sensu ma twierdzenie "znam siebie"?

 

VII

Czy takie pytania rodz si po przeczytaniu reporta簑?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Bankiet u Bezetznego - Jerzy Pilch "Marsz Polonia"

pi徠ek, 12 czerwca 2009 13:10

I

Jerzego Pilcha uwa瘸m, za jedn z ja郾iejszych postaci polskiej literatury po 1945 roku. To pisarz z w豉sn dykcj, kt鏎ej podrobi nie spos鏏. Zdaje si, 瞠 jeszcze nie znale幢i si tacy, kt鏎zy by nawet spr鏏owali tej sztuki. I niech tak zostanie. Jego barokowa fraza od lat niezmiennie wprawia w zachwyt, w r闚nym stopniu, co umiej皻no嗆 panowania pisarza nad rozbuchanym j瞛ykiem. Do tego Pilch pisze zawsze o sprawach fundamentalnych. Bogu, Kobietach, Mi這軼i, Pi販e No積ej, 妃ierci i W鏚ce.

 

II

Cieszy mnie zatem fakt, 瞠 ostatnie ksi捫ka JP dosta豉 nominacj do NIKE*. Martwi, 瞠 po przeczytaniu "Marsz Polonia" pozosta pewien niedosyt, granicz帷y, z czym, co przy odrobinie z貫j woli nazwa mo積a by這by rozczarowaniem.

 

III

Rzecz o Polsce napisa tak, 瞠by si to da這 czyta bez za瞠nowania, to wyzwanie kt鏎emu, patrz帷 na wszystko co, o Polsce napisali ci i owi - podo豉這 niewielu. Zw豉szcza w ostatnich - powiedzmy - siedemdziesi璚iu latach. Od jakich dw鏂h dekad temat ojczyzny naszej nie cieszy si nadmiernym zainteresowaniem literat闚. I dobrze. Niedosyt czas闚 prze這mu lepszy od przesytu lat zniewolenia.

 

IV

Pilch prowadzi bohatera przez krain jak z pijackiej wizji, jak ze snu. Przyj璚ie u milionera Bezetznego i spiskowcy knuj帷y w wiosce nieopodal. Mecz na stadionie Boga S這鎍a i modelki w strojach wszystkich dru篡n 鈍iata. I fina: "Ksi康z Jerzy 篡je - obalenie komunizmu by這 niepotrzebne" - napis na szarfie przyczepionej do 鄉ig這wca.

Absurd? Absurd! Ale mocno "siedzi" w realu. Niestety.

 

V

Istnieje niebezpiecze雟two "dora幡iej" lektury ksi捫ki Pilcha. Cho opowiada ona (ksi捫ka, nie lektura) o podzielonym narodzie, traktowanie jej jako komentarz do tego, co "tu i teraz" jest krzywdz帷e. Warto zapomnie o pisach i peo, a wtedy odkryjemy, 瞠 "Marsz..." to jednak co wi璚ej ni dora幡a publicystyka.

 

VI

Dlaczego wy瞠j pisa貫m o rozczarowaniu?

Poniewa ja jednak wol Pilcha pisz帷ego o w鏚ce, kobietach i jego Wi郵e (cho akurat w "Marszu..." Wis豉 si pojawia w podsumowuj帷ym histori w徠ku Babki Zuzanny). Autor "wychowa" sobie czytelnik闚, kt鏎zy si璕aj帷 po jego ksi捫ki z pewnymi, do嗆 konkretnie ukierunkowanymi oczekiwaniami, oscyluj帷ymi wok馧 bardziej ludycznych sfer. "Marsz Polonia" prowadzi za w zgo豉 inne rejony. Co nie zmienia faktu, 瞠 to pi瘯na, m康ra i godna polecenia ksi捫ka.

 

 

* - kiedy zobaczy貫m w necie list, nominowanych - my郵a貫m, 瞠 dosz這 do hakerskiego ataku na stron GW. Kiedy informacj potwierdzi造 inne media - zrozumia貫m, 瞠 nikt tu sobie jaj nie robi.

Kim s ci ludzie? Z 20 nazwisk znam 10. Znam nazwiska - nie ksi捫ki (opr鏂z Pilcha rzecz jasna). Powiem wi璚ej - nie chc ich pozna. Dorota Mas這wska jest wyczulon na j瞛yk, utalentowan dziewczyn, ale moim zdaniem NIKE 2006 dla "Pawia..." to przesada, bo to s豉ba ksi捫ka. Po literackie p這dy  T. Pi徠ka te nie si璕n. Niestety nie przechodz liberalnego testu pierwszej strony, o bezlitosnym te軼ie pierwszej frazy nie wspominaj帷. A "Kr鏊 festyn闚" konferansjera Konnaka? Szkoda gada.

Naprawd nie pisze si lepszych ksi捫ek w Polsce? To wszystko na co nas sta?

Nie!

Sk康 wi璚 ci a nie inni autorzy?

Poj璚ia nie mam.

Z drugiej strony patrz帷 na list laureat闚 NIKE (do tej pory przyznano j 12 razy), to "egzotycznych" zwyci瞛c闚 by這 najwy瞠j trzech. Pozosta造ch trudno kwestionowa.

Adam Michnik lubi odpowiada tak, na ataki na NIKE: "Nie podoba wam si? Zr鏏cie lepsz nagrod". Mo瞠 to aroganckie, ale na pewno logiczne.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

O tandecie - S豉womir Shuty "Cukier w normie z ekstrabonusem"

pi徠ek, 05 czerwca 2009 10:23


I
Jeden z moich wyk豉dowc闚 lubi powtarza, 瞠 nie ma z造ch ksi捫ek. No bo je郵i nawet przeczyta si kompletnego pawia, to i tak trzeba sobie odpowiedzie, dlaczego tym kompletnym pawiem dana ksi捫ka jest. A poszukiwanie i znalezienie odpowiedzi na to pytanie, samo w sobie jest procesem rozwijaj帷ym i stymuluj帷ym intelekt.
"Cukier w normie z ekstrabonusem" S豉womira Shuty jest dobr ksi捫k. Niestety prawie wy陰cznie w znaczeniu opisanym wy瞠j.

II
Jest prawdopodobie雟two i to nawet du瞠, 瞠 jestem pozbawionym literackiej wra磧iwo軼i debilem. To by t逝maczy這, 瞠 pewnych, powiedzmy, strategii promocyjnych w polskiej literaturze nie rozumiem. Nie rozumiem och闚 i ach闚 nad tw鏎czo軼i S豉womira Shuty. Nie rozumiem dlaczego dosta Paszport Polityki. Nie rozumiem entuzjastycznych recenzji. Nie rozumiem dlaczego Piotr Marecki nazywa go Nikiforem m這dej literatury.

III
Mo瞠 by tak, 瞠 nagrodzony Paszportem "Zwa" to ksi捫ka genialna. Mo瞠 tak by, 瞠 Shuty pope軟i pawia ("Cukier..."), a potem - genialne dzie這 ("Zwa"), wytyczaj帷e nowe drogi m這dej literatury w Polszcze. Mo瞠 tak by. Ale to ma這 prawdopodobne. 疾by a taka r騜nica? A mo瞠 kapitu豉 paszportu da豉 Shutemu, co da豉, bo nie by這 nikogo lepszego na podor璠ziu (wsp馧nominowani w 2004 to Jacek Dukaj i Tomasz R騜ycki - nie czyta貫m ["L鏚" przera瘸 mnie obj皻o軼i崧, nie mam zdania)?
Jaka jest prawda - pr璠ko si nie dowiem. Musia豚ym bowiem przeczyta "Zwa". A go nie przeczytam. Dlaczego? Poniewa po lekturze "Cukru..." po tw鏎czo嗆 literack artysty z Huty powt鏎nie nie si璕n. W ka盥ym razie nie pr璠ko. I wszystkim znajomym b璠 ten czytelniczy wyb鏎 odradza. Czytelnikom tego bloga r闚nie.

IV
Intencje autor "Cukru..."mia dobre (o ile ja, przypominam, pozbawiony literackiej wra磧iwo軼i debil, dobrze je odczyta貫m). Pokaza jak tandetna popkulturowo-hipermarketowo-telewizyjna sieczka mo瞠 niszczy ludzi, a dok豉dniej m闚i帷 - cz這wiecze雟two w ludziach. Niestety, jak to cz瘰to bywa, intencje sobie, a efekty sobie. Temat wielki, nieopisany, ergo - nie zgrany jeszcze przez literack bra. Temat, po pr鏏ie Shutego, wci捫 czekaj帷y na swego epickiego Kolumba.
Shuty bowiem prze郵izn掖 si po temacie. Da obraz jednowymiarowy, bohater闚 schamia造ch, durnych i niewra磧iwych. A przecie to nie jest takie proste. Proces korozji, og逝piania, zniewolenia - tak, zniewolenia, nie b鎩my si tego s這wa! - cz這wieka przez popkultur i konsumpcj to troch wi璚ej ni przesiadywanie przed telewizorem, b鎩ka w knajpie, czy wulgarny j瞛yk. Tu gra idzie o ludzkie dusze! Ale w te rejony autor nie zagl康a.
Prostota - nie b璠 ju taki wredny i nie u篡j s這wa "prostactwo" - wizji autora "Cukru..." bardziej nadawa豉by si do kabaretu. Gdyby by豉 (wizja) cho troch 鄉ieszna. Sili si Shuty na dowcip, ale wysz這 mu tak sobie. Delikatnie rzecz ujmuj帷.

V
Shuty ma s逝ch j瞛ykowy. I czasami - m闚i bez ironii - w tek軼ie pojawiaj si prawdziwe pere趾i. Opowiadanie "Ostro積o軼i nigdy za wiele" to dobry przyk豉d. Rytmiczna fraza, okie透nanie mowy potocznej - jest jak by powinno. Niestety w wi瘯szo軼i tekst闚 pojawiaj si j瞛ykowe kalki, kt鏎e ra膨 sztuczno軼i i "zgrzytaj" z reszt zda.

VI
Wystarczy. Nie lubi jadu wylewa na pisarzy, ale te nie chcia貫m, 瞠by na tym blogu by這 za s這dko. Um闚my si - z貫 ksi捫ki si zdarzaj. I niestety czasami, najcz窷ciej nie鈍iadomie, po nie si璕amy.
Za tydzie - m.in. o nominacjach do nagr鏚 NIKE.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

wtorek, 16 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  117 010  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O moim bloogu

Poloniusz: C騜 to czytasz, mo軼i ksi捫? Hamlet: S這wa, s這wa, s這wa. (W. Szekspir "Hamlet")

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 117010

Lubi to

Wi璚ej w serwisach WP

abczdrowie

Pytamy.pl